niedziela, 7 grudnia 2014

Wstrząsający urlop

Bombowa opowieść Felieton

 To było piękne, słoneczne i suche lato.  Oboje z mężem byliśmy na urlopie. Moje dziecko miało wówczas cztery albo pięć lat.  W mieście trwały roboty melioracyjne. Ponieważ moja posesja graniczy z rowem który był meliorowany, w moim ogrodzie składowano sterty ziemi wykopanej z rowu. Dla dzieci to była wielka frajda. Obserwowały prawdziwe koparki na podwórku. Każdy z chłopców marzył o tym, by być operatorem tej koparki. Pryzma ziemi się powiększała.  Chłopcy urządzili sobie zabawę. Zjeżdżali  z wysokiej sterty wilgotnej ziemi. Po dwóch czy trzech dniach roboty skończono. Jeden z operatorów koparki żegnając się powiedział: Tam na stercie ziemi położyliśmy pocisk.  Po czym wskoczył szybko do koparki i odjechał.
Ja i mąż staliśmy jak wryci, nie mogąc powiedzieć słowa. Gdy doszliśmy do siebie, odesłaliśmy dzieci do domu, a sami poszliśmy z mężem obejrzeć ten pocisk.  To był wielki przeciwlotniczy niewypał!
 Zastanawialiśmy się co zrobić. Doszliśmy do wniosku że trzeba zawiadomić milicję.  Mąż poszedł na komisariat. Tam powiedziano mu,  że to nie należy do ich kompetencji, to trzeba zgłosić w gminie.  Poszedł więc do urzędu.
A tam rozłożyli ręce. Powiedzieli, że nie mają takiej jednostki, która się zajmuje podobnymi sprawami.
Mąż bardzo się zdenerwował. Powiedział: Skoro nie macie nikogo, kto by zabrał ten niewybuch, to ja przyniosę wam go w koszyku i  tę bombę zostawię w tym pokoju.  Co wy sobie myślicie?! Mam własne dzieci narażać, bo wy nie wiecie co zrobić???
 Poskutkowało. Zanim mąż dotarł do domu, pod brama stał już urzędnik z gminy, by sprawdzić co to za bomba. Wchodzą więc  na posesję i co widzą?? Dwaj mali chłopcy nasz syn i syn sąsiadów zapierając się mocno dźwigają tę bombę, taszcząc ją pod dom.
Panowie widząc to osłupieli.   Mąż powiedział do dzieci, usiłując zachować spokój: Słuchajcie chłopcy, połóżcie tę zabawkę, mama dla was przygotowała inną, fajniejszą, idźcie zobaczyć.


Chłopcy rzucili tę bombę i pobiegli do domu.  Panowie przykryli niewypał wielką wanną. Przysypali ziemią  żeby chłopcom nie przyszło do głowy manipulować przy bombie.  No i okazało się, że w urzędzie znaleźli sposób, bez powoływania specjalnej jednostki. Zadzwonili do saperów.  Czekaliśmy na nich dwa dni. To były dwa dni pełne strachu, napięcia i czuwania nad dziećmi, które wtedy nawet na swoim podwórku nie były bezpieczne.
Nie kopiuj prawa autorskie

piątek, 24 października 2014

Inauguracja Roku Akademickiego UTW 2014/2015 8,10,2014 r

Chór Lux Mea odśpiewał Gaudeamus
publiczność dopisała
Pan Burmistrz Paweł Bednarczyk Pani Rektor Kasia Kostek i Pani prf.dr.hab. Hanna Żuraw

środa, 9 kwietnia 2014

Wiosna w Pasiece

Targi Pszczelarstwa w Łowiczu
Łowicz miasto czyste i zadbane
stoiska na których można było kupić wszystko co dla pszczół jest potrzebnie i od pszczół  uzyskujemy
profesor Czarnecki ciekawie opowiadał o pszczołach, produktach, i leczeniu propolisem, pyłkiem kwiatowym i innymi produktami wytwarzanymi przez pszczółki
Łowicka młodzież pokazała swoje umiejętności taneczne i śpiewające, stroje mają cudowne

oto poczęstunek tort z uśmiechniętymi pszczółkami, był bardzo smaczny

wtorek, 11 lutego 2014

Bal karnawałowy

7,02,2014 r wielki bal karnawałowy w Batorym, przebrałyśmy się za biedronki i bawiłyśmy gości.
pokaż jak Ty się bawisz w karnawale!